Tomislav Goluban, Dean Bowman, Orianthi, Perfect & Łukasz Drapała i Dzieci bluesa, śniadania bluesowe a na finał Adama Janlo.
Suwałki Blues Festival 2026 zajmuje całe Suwałki. Od koncertów na Chłodnej po klubowe granie. Główne koncerty 10 lipca 2026 roku rozpoczął Tomislav Goluban Band. Fantastyczny, kontaktowy lider, który nie wstydzi się ojczystego yka, świetnie gra na harmonijce i wie, czym jest kontakt z publicznością rozruszał wysychające po opadach Suwałki
Na dużej scenie pojawił się międzynarodowy Dean Bowman Band. I tu od razu kilka niespodzianek. Na Suwałki Blues Festival powrócił Andrea De Luca – włoski mistrz bluesowych gitar. Na scenie jego bluesowe slide uzupełniał Bogdan Topolski. Den Bowman, także śpiewający gospel, udanie sprawdził się na wielkiej scenie, niekoniecznie sprzyjającej kontaktowi z widownią. Crosstown Traffic Hendrixa rozpalił wielbiących mocnego rocka słuchaczy.
Orianthi przyjechała do Polski z młodziutkimi muzykami i nie żałowała energii. Jakby wycofana, skryta za okularami i rondem kapelusza żwawo przebierała palcami po gryfie. Współczesny blues rock, niestety, nie ma szczęścia do przebojów.
Perfect & Łukasz Drapała i Dzieci bluesa to zdecydowanie najlepiej nagłośniony koncert na otwartej przestrzeni. Na scenie pojawił się oczywiście Dariusz Kozakiewicz, który wraz z Iwo Kozakiewiczem zagrał „Layla” Claptona. Jan Borysewicz zaśpiewał „Wciąż bardziej obcy” i pozostał na scenie, by zagrać solo w „Pepe wróć”. Była niezwykle sympatyczna Mery Spolsky i niemal na finał Maciej Balcar. Niestety, owe Dzieci bluesa, nie spotkały się razem na scenie podczas finału. Mistrzem ceremonii był najpierw Jan Chojnacki, ale nad publicznością panował Łukasz Drapała.

Adama Janlo niedawno wygrała European Blues Challenge. Wielkie wyczucie miał Przystanek Rozmarino, by właśnie ten zespół z Norwegii zaprosić na swoją scenę.
Janlo występowała na najważniejszych festiwalach, w tym na Notodden Blues Festival, i dała wiele wyprzedanych koncertów w całej Norwegii, potwierdzając swoją reputację jako wybitnej artystki koncertowej. Łączy soul, bluesa i nowoczesny R&B
Szczęk opadających szczęk towarzyszył każdemu utworowi, jaki zaśpiewała Janlo. Nie mogło oczywiście zabraknąć utworów z debiutanckiej płyty „A Free Woman”. A grający w punkt młodziutki zespół tylko umacniał obecność Adamy Janlo na scenie
Kto nie dostał się na genialny, pełen pasji koncert, jaki dała Adama Janlo, mógł w tym samym czasie tańczyć na Chłodnej przy dźwiękach formacji Po 50-ce.

