czwartek, 05 maj 2011 22:49

The Motives, czyli Matt Taylor nagrał Gangsters (wideo)

Matt Taylor to gitarzysta, wokalista i kompozytor oraz producent. Współpracował z Long John Baldrym oraz z The Snowy White Blues Project. Teraz z The Motives wydał EP - "Gangsters".

Na perkusji gra Roy Martin znany już z projektu The Snowy White Blues Project. Basistą jest Andy Graham wybrany najlepszym basistą na 2010 British Blues Awards. Na instrumentach klawiszowych gra jeden z najbardziej szanowanych muzyków w Wielkiej Brytanii - Jonny Dyke. Muzyk grał z Out of the Blue, muzykował w Stanach i podobnie jak Martin towarzyszył na koncertach francuskiej divie Patricii Kaas. W nagraniu "Never Tell a Lie" po prostu powala burzą dźwięków generowanych z organów hammonda. Gra rewelacyjnie, a samo brzmienie piosenki jest klarowne, soczyste i ze znakomicie brzmiącą gitarą Taylora. Zaczyna od podciąganych nut, ale szybko pokazuje, że ma w palcach nie tylko siłę ale i prędkość i gibkość. No i pod nogami tez naukładał do nagrania kilka pedałów i nie zawahał się ich użyć.

"Leap of Faith" to nieco spokojniejszy utwór nagrany w manierze kompozycji z lat 50. XX wieku. Na gitary nałożono pogłos, wokal także został zarejestrowany ze staromodnym reverbem. A sam utwór jest nieoczywisty rytmicznie, zawiera w sobie niesamowitą zabawę tempem i wbrew pozorom wymaga od muzyków niezwykłej dyscypliny. A do tego refren zaspiewany unisono z gitarami - naprawdę - ten biały blues może się podobać. W dodatku solo zagrane jest z wykorzystaniem zupełnie innego brzmienia i innych środków wyrazu.

"Nature's Cruel Design" to jeszcze inny sposób i pomysł na bluesa. Zamiast barowego piana jak w "Leap of Faith" znów do głosu dochodzą organy elektronowe, a w środku piosenki pojawia się bridge przypominający claptonowską wersję "I Shot the Sheriff". A sam taylor z pomoca wah wah i kilku innych efektów zasuwa elektryzujące solo, po czym śpiewa tylko z bebnami i funkowym hammondem. Co za klasa i dynamika.

Tytulowe nagranie EP - "Gangsters" to kompozycja Juliana Littmana i Rafa Ravenscrofta. Jak ona się rozwija, jakie ma świetne riffy. Jest potężna, a gitara Taylora gra solo będace pomostem pomiędzy bluesową tradycją,  a elektrycznymi herosami jeszcze z czasów brytyjskiej bluesowej inwazji. Chyba cały album The Motives może być niezłym szokiem nie tylko w bluesowej Europie.

 

Do góry