Bluesonline poleca

sobota, 12 maj 2012 08:33

Manzarek-Rogers Band. Break on Through in Ostrołęka (zdjęcia, wideo)

Manzarek-Rogers Band live in Ostrołęka, Poland Manzarek-Rogers Band live in Ostrołęka, Poland

Break on through to znaczy – otwórz oczy i dowiedz się, kim jesteś – tłumaczył Ray Manzarek (na zdjęciu z lewej) na koncercie Manzarek-Rogers Band w Ostrołęce. - Nazywaliśmy się The Doors, bo otwieraliśmy drzwi percepcji – przypominał i tłumaczył, czym zastąpić syntetyczne środki psychoaktywne.

- LSD jest zakazane, ale w waszych lasach rosną takie czerwone grzybki z białymi kropkami, u nas nazywaliśmy je „magicznymi grzybami” opowiadał pół żartem, pół serio Ray Manzarek. A z Sali szybko ktoś dopowiadał, że chodzi o poczciwe, acz trujące muchomory.

A po tej przemowie zaśpiewał „Kick” ze słowami „nie chcę więcej tego głupiego białego proszku”.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">          

Dziś Ray Manzarek to 70-letni gentleman, ale inteligencją i poczuciem humoru może zakasować niejednego dziennikarza. Trzeba było widzieć, kiedy umierając ze śmiechu tłumaczył, że nie jest muzykiem klasycznym i nie musi ćwiczyć, bo… woli tworzyć.

Ale – najważniejszy był sam koncert. Ray Manzarek i Roy Rogers to dwie wybitne indywidualności. I dwa zupełnie różne style gry. Pełne ozdobników i bogatych harmonii frazy Manzarka znakomicie uzupełniały oszałamiające slidy Rogersa, który wręcz czarował cały gryf gitary, muskając rurką coraz to inne miejsce. Dawno nie widzieliśmy tak bliskiego, wręcz intymnego, kontaktu muzyka z instrumentem.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

A Manzarek – delikatnie i bez odcinania kuponów – przypominał, że był w The Doors. Oddał też hołd Jimowi Morrisonowi solo grając instrumentalną wersję „The Crystal Ship”. I nic więcej.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Za to nie brakowało utworów z drugiego krążka Manzarek-Rogers Band – Translucent Blues. Wszystkie mniej lub bardziej nawiązują do stylistyki Doorsów, bo i ten zespół czerpał przecież z bluesa pełnymi garściami. A sam Manzarek bluesa usłyszał już jako młody chłopak.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Postawny mężczyzna zastanawiał się w rozmowie z radiem bluesonline.pl, że jego dziadek o swojsko brzmiącym nazwisku Kolenda (dziś takie nazwisko nosi komendant białostockiej straży miejskiej, sporo niższy od muzyka), uciekał przed poborem do carskiego wojska właśnie do Chicago.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Na koncercie obydwaj muzycy dowcipkowali. Samego siebie przeszedł Manzarek, kiedy widząc, że Roy Rogers sięga po nieco nowocześniejszy model gitary określił ją mianem bazooki, którą chętnie wymierzyłby w głowy Ruskich.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Na bis muzycy podarowali ostrołęckiej publiczności zaproszonej na koncert przez lokalne Radio Oko wspaniałą wersję „Riders on the Storm”. I wspomniał, że to utwór dedykowany Jimowi Morrisonowi i Pameli Curson - Romeo i Julii rock and rolla.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Tu zobaczysz zdjęcia z koncertu: Manzarek-Rogers Band live in Ostrołęka 2012

Więcej wideo z koncertu wkrótce.

Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Do góry