niedziela, 29 kwiecień 2012 12:10

Leszek Winder: DVD Krzak 11.11.11 wydaliśmy bez poprawek!

Leszek Winder to jeden z najsłynniejszych śląskich gitarzystów Leszek Winder to jeden z najsłynniejszych śląskich gitarzystów

O klasie muzyków może świadczyć fakt, że nie dokonano w nagraniu DVD żadnych poprawek czy wycinań - mówi Leszek Winder o "11.11.11" - nowym DVD zespołu Krzak. W koncercie wziął udział Michał Cielak Kielak. 

bluesonline.pl: Kto wpadł na pomysł rejestracji koncertu w teatrze?

Leszek Winder, gitarzysta zespołu Krzak: To była propozycja naszego wydawnictwa Metal Mind Productions

Wcześniej nagraliście "4 basy", teraz basistów jest tylko dwóch

Za płytę "4 Basy" właśnie dostaliśmy Fryderyka. Tamto nagranie to była bardzo trudna produkcja. W przypadku koncertowego DVD chcieliśmy uniknąć tego zamieszania na scenie. Zagrali dwaj basiści Krzysiek Ścierański i Achim Rzychoń. Akurat z nimi najczęściej współpracujemy. Muszę jednak powiedzieć, że wszyscy czterej basiści, z którymi nagraliśmy ostatnią płytę "4 Basy" to wspaniali, niezwykle uzdolnieni, ale całkowicie różni muzycy. Zaszczytem było z nimi nagrywać i koncertować.

Siła Krzaka są od zawsze współbrzmienia skrzypiec i gitary - co czujesz słysząc jak współbrzmicie z Błędowskim?

Faktycznie - mamy swoje brzmienie, które czyni nasz zespół rozpoznawalny. Obaj z Jankiem lubimy współbrzmienie naszych instrumentów. Wiemy, że to nie instrumenty ale przede wszystkim sposób grania wyróżnia Krzak. Widzimy też jeszcze wiele nowych możliwości brzmieniowych.

Krzak nigdy nie zamykał się w jednej formule muzycznej - jak określisz wasze zainteresowania dzisiaj?

Mamy zdecydowanie korzenie bluesowe, z których wywodzi się nasz zespół. W przeszłości współpracowaliśmy z muzykami i zespołami często odległych gatunków. Na przykład Janek z Niemenem, Laboratorium, Republiką itd… Obecnie Krzak zmierza w kierunku ciężkiego rocka.

Krzak słynie z niezwykle ostrego brzmienia - czy Krzysztof Głuch miał złagodzić wasze oblicze?

Chcieliśmy zagrać z fortepianem. Rozważaliśmy wielu pianistów i padło na Krzysia Głucha. To muzyk, z którym doskonale się znamy i czujemy muzycznie

Dlaczego zdecydowaliście się zaprosić na koncert właśnie Michała Cielaka Kielaka?

To był mój pomysł. Michała poznałem wcześniej, jako fajnego człowieka, ale kiedy podczas koncertu Śląskiej Grupy Bluesowej w utworze Sztajger nieoczekiwanie zagrał z nami kapitalną solówkę, usłyszałem świetnego i z dużym wyczuciem muzyka.

A jak ułożyło wam się prywatnie spotkanie z Kielakiem?

Spotkanie było krótkie, ale bardzo przyjemne. Michał to naprawdę fajny, nienarzucający się człowiek. Trzeba tutaj powiedzieć, że o klasie muzyków może świadczyć fakt, iż nie dokonano w nagraniu DVD żadnych poprawek czy wycinań. Cały materiał został nagrany jedynie z jedną, 20 minutową próbą dzień wcześniej.

 Jak odbierają was młodzi ludzie?

Coraz więcej młodych osób pojawia się na naszych koncertach. Bardzo nas to cieszy. Ogólnie są pozytywnie zaskoczeni energią, jaka wydobywa się podczas naszych koncertów.

Czy znasz jakiegoś innego skrzypka, który mógłby czasem zastępować Błędowskiego?

Myślę, że to niemożliwe. Artyści są nie do zastąpienia, każdy jest jedyny w swoim rodzaju. Młodym skrzypkiem, który mocno wzorował się na Błędowskim jest Janek Gałach. To jednak zupełnie inny, z inną wrażliwością, muzyk.

Na okładce do DVD wspominacie, że ta rejestracja to jakby zamknięcie kolejnego etapu. To jaki będzie ten nowy etap w historii Krzaka?

Krzak zmierza obecnie w kierunku nowego brzmienia. To wizja Janka Błędowskiego, którą właśnie zaczynamy realizować. W maju zaczynamy próby, a w listopadzie planujemy nagrania. Odbyliśmy w marcu pierwsze muzyczne spotkanie z nowymi muzykami i jestem pod dużym wrażeniem. Na razie więcej nie chcę mówić, ale zapowiada się bardzo ciekawie…

Tu przeczytasz recenzję DVD: Krzak - 11.11.11

DVD najkorzystniej kupisz:

mygift_new

Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Do góry