Nasz patronat

Marek Gąsiorowski, Robert Trusiak – Niedokończony blues. Opowieść biograficzna o Ryszardzie Skibińskim

środa, 15 marzec 2023 23:01

Eddie Angel feat. Mar Todani na koncercie z cyklu Blues Fama (wideo)

From left: Eddie Angel, Tomek Bubieńczyk, Andy Blowers, Mar Todani, Białystok, 15.03.2023, kawiarnia Fama From left: Eddie Angel, Tomek Bubieńczyk, Andy Blowers, Mar Todani, Białystok, 15.03.2023, kawiarnia Fama

Eddie Angel feat. Mar Todani, czyli znany choćby z Suwałki Blues Festival brytyjski gitarzysta do spółki z japońskim gitarzystą zagrali w Białymstoku w kawiarni Fama w ramach cyklu Blues Fama.

Eddie Angel to mieszkający w Londynie angielski gitarzysta, wokalista, autor muzyki i tekstów. Na początku malarz i rysownik, swoją przygodę z gitarą zaczął dopiero w wieku 20 lat. Budząc w sobie wielki talent do tego instrumentu, już jako 23-latek zaczął triumfować na scenach londyńskich klubów. Współpracował m.in. z gitarzystą Keithem Levinem, Billem Hurleyem, The Kings of rhythm, Hankiem Marvinem, legendą nowoorleańskiego bluesa Walterem Wolfmanem Washingtonem, Big Joe Tuner Memphis Blues, The Vibartors, Leonem Blue, Todd Sharpville Band, Garym Grangerem, Jimmym Thomasem, Earlem Thomasem, Mark Olbrich Blues Eternity, a także czołowym brytyjskim komikiem Robem Brydonem, koncertując z nimi w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii, Norwegii, Danii, Szwajcarii, Austrii, Niemczech, Polsce, Czechach, Słowacji, Litwie, Łotwie, USA i na Karaibach.

Mar Todani to japoński gitarzysta urodzony w Hiroshimie. W latach 90. XX wieku był gitarzystą Big Joe Turner & Memphis Blues Caravan, potem współpracował z wieloma amerykańskimi bluesmenami, takimi jak: Martha High, Melvia Chick Rodgers, Eddie Kirkland, Ernie Johnson, Marten Ingle, Shana Waterstown, Nina Van Horn.

W Białymstoku na scenie gitarzystom towarzyszył na basie Andy Blowers, zaś za bębnami siedział Tomek Bubieńczyk.

Eddie Angel umie wypośrodkować liczbę standardów i autorskich kompozycji podczas koncertu. Po klasyki sięga z lekkością i talentem

Jako miłośnik klasycznego bluesa z powodzeniem sięga na przykład po kompzycję Freddie Kinga - "Same Old Blues".

Dziś już niewiele osób pamięta, że zaśpiewana przez Nirvanę piosenka "My Girl" to starweńki blues Leadbelly'ego.

Eddie Angel przedstawił zróżnocowany program, świetnie bawił się na scenie, momentami widać i słychać było, że i on, i Mar Todani bawili się improwizacjami z powodzeniem wychodząc z chwilowych opresji. Tomek Bubieńczyk znakomicie współgrał z gitarzystami. Dobry, przemyślany i przygotowany koncert z bluesowym luzem.

Do góry