Wydrukuj tę stronę
niedziela, 14 listopad 2010 21:22

Dave Specter Bluesband i Harmonica Hinds in Warsaw

Dave Specter Bluesband i Harmonica Hinds ( na zdjęciu Piotra Łukasiewicza) in Warsaw to było niezwykłe wydarzenie i jedyny koncert w Polsce. W samym sercu Warszawy popłynął blues z najwyższej półki, w dodatku z elemetami jazzu. Koncert otwierali Boogie Boys.

Dave Specter od lat uważany jest za jednego z najciekawszych gitarzystów, którzy poszerzają tradycyjne spojrzenie na bluesa o elementy jazzu. W dodatku biegle porusza się w wielu stylach muzycznych, no i umie dobrać sobie partnerów na scenie. To wszystko można było usłyszeć podczas 44. Warsaw Blues Night.

Specter do współpracy zaprosił Grega Wyser-Pratte. Bebniarz sprawnie poruszal się po bluesowych stylach, gral barwnie i nie bal się swingu - nieodłącznego brata solidnego bluesa. Ale nie tylko on błyszczał podczas koncertu. Na pianie elektrycznym i organach hammonda grał przecież Brother John Kattke. Długowłosy dżentelmen w swoim życiu przerobil wszystkie odmiany bluesa u boku takich tuzów jak Eric Clapton, Buddy Guy, Koko Taylor czy bardziej rhytm and bluesowi The Black Crowes.

- Pomimo pozornie trudnej instrumentalnej formuły jazzowo-bluesowej jaką proponuje Specter publicznośćbawiła się wspaniale, wynagradzając niesamowitym aplauzem niemal każdą solówkę lidera zespołu - wspomina Piotr Łukasiewicz, organizator koncertu. - Wielkie brawa zbierał kazdy z członków zespołu a w szczególności klawiszowiec Brother John Kattke.

Erudycja i ogień płynący spod palców dawały znakomity kontrapunkt do gry Spectera. Bo bez wątpienia to na niego przyszli ludzie i to on niepodzielnie rządził na scenie. Było go tak wiele, że czasem trudno było w pełni docenić kunszt Harmonica Hindsa. Ale dobrze się stało, że Specter nie był jednak jedynym liderem na scenie. O ileż bogatszy był ten koncert.

- Euforia sięgnęła zenitu gdy w drugiej części koncertu na scenie pojawił się leciwy Harmonica Hinds, zmieniając klimat Hybryd na żywcem wyjęty z jednego z licznych klubów Chicago. Wspaniała zabawa publiki ewidentnie udzieliła się także muzykom, którzy po występie podkreślali wyjątkowość całego koncertu - opisuje Łukasiewicz.

A i sam Specter zadbał, zeby słuchacze nie nudzili się ani przez chwilę. Gral utwory instrumentalne z jazzującymi solowkami, ale nie zapominał tez o bluesowych standardach i evergreenach.


- Dave Specter z zespołem nie mieli łatwego zadania po występie naszej rodzimej gwiazdy, czyli Boogie Boys - dodaje Łukasiewicz. -  Chłopaki pokazali, że nie mamy się czego wstydzić w zestawieniu nawet z gwiazdami zza Wielkiej Wody. ?

Kolejny absolutnie niezapomniany wieczór. Warsaw Blues Night to po prostu solidna marka.

Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Najnowsze od Bluesonline