Jarosław Tioskow z zaprzyjaźnionymi muzykami w Klubie Muzycznym Sześcian świętował jubileusz 50-lecia zespołu Kasa Chorych. Muzycy wspominali niedawno zmarłego Mirka Wiechnika.
Jarosław Tioskow, współzałożyciel zespołu Kasa Chorych, w niedzielny wieczór przyciągnął do Klubu Muzycznego Fama w Białymstoku tłumy fanów z całej Polski. Wszak to właśnie białostocka Kasa Chorych u progu lat 80. XX wieku była symbolem żywiołowości i spontaniczności polskiego bluesa. A swoje największe triumfy święciła jako formacja instrumentalna.
Po 50 latach od oficjalnego rozpoczęcia działalności zespołu w złotym składzie z charyzmatycznym harmonijkarzem Ryszardem Skibą Skibińskim muzycy z całej Polski zjechali do Sześcianu, by towarzyszyć Tioskowowi na scenie. W kilku utworach zagrał między innymi Maciej Radziejewski.
W kilku utworach za bębnami zasiadł Mirosław Kozioł, pierwszy perkusista Kasy Chorych, który właściwie był współudziałowcem największych sukcesów zespołu. Dziś razem ze Zbigniewem Richterem, jednym z najlepszych basistów, jacy grali w Kasie Chorych, występuje w zespole Gęsia Skórka Blues Band. Jego miejsce, a także miejsce przedwcześnie zmarłego ojca – Jacka Kaczyńskiego, muzyka, który w latach 90. XX wieku reaktywował zespół i wraz z Tioskowem prowadził od sukcesu do sukcesu, zastąpił syn Mateusz. I sekcja z perkusistą Maciejem Niedzielko działała niezawodnie. Przedstawicielem młodej krwi był też gość z Bydgoszczy – zdobywający coraz większą popularność jako muzyk i wokalista Jakub Andrzejewski.
Jubileuszowy koncert stał się też okazją do wejścia na scenę wieloletniego gitarzysty Kasy Chorych – Włodka Dudka. A sam Tioskow, posiłkując się elektronicznym notesem przedstawił stosunkowo świeży utwór.
Jarosław Tioskow nie zapomniał o zmarłym 4 października 2026 roku fenomenalnym perkusiście – Mirosławie Wiechniku. Wspomnieniu ze sceny towarzyszył czarno-biały portret muzyka i zapalona świeca. Przez cały koncert za plecami muzyków pojawiały się archiwalne zdjęcia Kasy Chorych. Na finał wybrzmiała „Szalona Baśka”. Wtedy po raz kolejny do zespołu dołączył ze swoją harmonijką Michał Kielak.
Koncert otwierała białostocka Vada Fabryczna. Zespół jako jedyny z zaproszonych do udziału w jubileuszowym koncercie przygotował swoje interpretacje utworów Kasy Chorych.
Bardzo ciekawie muzycy zaaranżowali jeden z pierwszych wokalnych przebojów zespołu – „Przed nami drzwi zamknięte”.
Zwieńczeniem setu była epicka wersja „Historii o ptaku, który odleciał do Boga”.
Jednym z gości koncertu była formacja Alek Mrożek Band. Gitarzysta znany ze współpracy z zespołem Nurt, na przełomie lat 70. i 80. XX wieku był współtwórcą sukcesu płyty „Helicopters” Porter Band, jako Stalowy Bagaż grywał też z Izabelą Trojanowską. Bardziej bluesowe wcielenie pokazał w formacji Recydywa Blues Band – w Białymstoku zespół grał głównie covery.
Najbardziej wytrwali mogli doczekać się jeszcze pełnego energii setu dawno nie widzianych w Białymstoku The Road Dogs.
Zachwyceni fani, kilkusetosobowy tłum w przestronnym klubie i atmosfera spotkania starych, dawno niewidzianych przyjaciół przysłoniły niedostatki organizacyjne imprezy. Koncertowo – co miało zagrać, zagrało, ale zabrakło jednak odrobiny wspomnień, anegdot – wszak pół wieku nie obchodzi się co dzień.

