wtorek, 11 luty 2014 21:54

Annika Chambers & The Houston All-Stars - Making My Mark (2014, wideo)

Annika Chambers & The Houston All-Stars - Making My Mark Annika Chambers & The Houston All-Stars - Making My Mark

Annika Chambers pochodzi z Houston i przez kilka lat służyła w US Army w Kosowie. Tam odkryła w sobie i umocniła miłość do bluesa, a n apoczątku 2014 roku ukazała się jej płyta „Making My Mark”

Od piosenki „Move” doskonale słychać, że czarnoskóra Annika dysponuje świetnym głosem, a i w mieszance funku z soulem czuje się jak przysłowiowa ryba w wodzie. Do tego dochodzi świetna partia gitary z inteligentnym wykorzystaniem pedału wah wah i rytmiczne ostinata syntezatorów – wszystko utrzymane w klimacie znanym z lat 70. XX wieku.

„Barnyard Blues” to ozdobiony fantastycznie brzmiącymi dęciakami shuffle, z ostro brzmiącą gitarą elektryczną i wyrazistą interpretacją wokalną. Lata w armii z pewnością dodały Annice pewności siebie. Mimo świetnych instrumentalistów, to ona wydaje rozkazy.

„Jealous Kind” to zahaczająca o estetykę southern rocka ballada. Pełna oddechu, z brzmieniem kreowanym przez porcje gitary hawajskiej i z pieprzem organów elektronowych. Do tego powalająca solówka, którą gra Anthony Terry i całość nabiera mocy.

Następny funkująco-soulowy utwór z oldschoolowymi syntezatorami to „Lick'er”. I znów jest popis saksofonisty i wyrazista praca sekcji, napędzana pokrzykiwaniami i chórkami rzeszy pań.

W piosence „Trust Me” na upartego można dosłuchać się ech współczesnego country, ale aranżacyjnie jednak bliższa jest szaleństwom rhythm and bluesa. Refren wręcz wciąga i zachęca do szaleństwa.

Nuty gospel pobrzmiewają w opatrzonej w fortepianowe akordy balladzie „Down South”. Ale bez obaw, jest i perkusja i gitara elektryczna, a całość rozwija się i muzycznie i aranżacyjnie w przebogate dziełko i jeden z najważniejszych, acz nie bluesowych utworów krążka. Są emocje i popisy wokalne.

„That Feel Good” zgodnie z zapowiedzią powraca do dającego dobre wibracje i takiż nastrój funku miłującego się z soulem. Tym razem aranżacja jest bardziej wielkomiejska, z elementami melorecytacji. A wszystko wręcz pulsuje ognistą energią.

W nieco bardziej umiarkowanym tempie rozbrzmiewa następna piosenka flirtująca z tym gatunkiem – „Put It Where You Want It”.

 " type="application/x-shockwave-flash">" />

Za to „Guitar Boy” może się kojarzyć i z Fugees i z hipisowskimi piosenkami jeszcze z lat 60. Zaśpiewana z mocno wyeksponowaną gitarą elektroakustyczną pokazuje jeszcze jedną twarz Anniki Chambers i niemniej piękną co już odkryte. A sama melodia wykracza daleko poza trzy akordy – napisana została ze smakiem i dużą dozą melancholii, która zostaje przepędzona w grzmiącym i pięknym zakończeniu.

Annika znów powraca brzmieniowo i kompozytorsko do soulu i rhythm and bluesa w piosence „Love's Sweet Sensation”.

„It Hurts Me To My Heart” z jednej strony przypomina rock and rolle Fatsa Domino, a z innej ukazuje wielki potencjał tkwiący w samym głosie wokalistki. Do tego mrucząca sekcja dęta i bluesowe zagrywki gitary, z rytmicznie wystukiwanymi na pianinie akordami splatają się w następny oldschoolowy numer.

Krążek kończy pełen werwy „Lets Get Down To Business”. Mikstura funku z soulem I bluesem to środowisko, w którym Annika pływa każdym stylem swobodnie panując nad oddechem.

" type="application/x-shockwave-flash">" /> 

Annika Chambers & The Houston All-Stars zrobili wszystko, by nagrać płytę która nie nudzi, a trafi nie tylko do mniej ortodoksyjnych fanów bluesa, ale też zadowoli miłośników łączenia soulu z funkiem I szanujących brzmienie prawdziwej sekcji dętej. Warto śledzić jej karierę, bo wszystko co najlepsze lada moment może przyjść.

Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Do góry