poniedziałek, 06 styczeń 2014 09:36

David Bromberg Band - Only Slightly Mad (2013, wideo)

David Bromberg Band - Only Slightly Mad David Bromberg Band - Only Slightly Mad

David Bromberg pierwszą płytę wydał w 1971 roku. W Polsce mało znany, w studiu wspierał takie tuzy jak The Eagles, Boba Dylana, Bonnie Raitt, czy Ringo Starra. Od 2011 jest znów aktywny, a „Only Slightly Mad” powala stylem.

Kiedy Blind Willie Johnson pisał „Nobody’s Fault But Mine” nie widział, że tę pieśń rozsławią Led Zeppelin. Nieco inaczej poczyna z nią David Bromberg, ale też obficie korzysta z brzmienia steel guitar. I też jest ciężko, dostojnie, ale nastrój zmienia się z taktu na takt. Niezwykła i bardzo dobra wersja – nieobca i gospel i country.

" type="application/x-shockwave-flash">" /> 

„Keep On Drinkin’” Big Bill Broonzy’ego ozdobił harmonijką sam John Sebastian. W tle mamy elektryczne banjo I mandolin. A jednak zdecydowanie to bluesowy standard i to zaśpiewany i zagrany z niezwykłą klasą.

„Drivin’ Wheel” mimo iż zaglądające w oczy kierowcom ciężarówek kochającym country, tu jawi się bardziej southern rockową balladą. Pięknie zaśpiewaną, z kontrapunktami steel guitar i świetnymi żeńskimi chórkami. Do tego w tle dęciaki robią z tego niemal brombergowskie „All You Need Is Love”.

Klasyczny wolny chicagowski blues to „I’ll Take You Back” znanego dobre w Polsce Ricka Estrina. Świetnie gada tu gitara producenta Larry Campbella, zaś sam Bromberg śpiewa niezwykle lekko, jakby od niechcenia. Prawdziwy biały blues, który mógłby pokochać twórca Blues Brothers. I te mocarne dęciaki. Klasyk.

Pijacka angielska piosenka „The Strongest Man Alive” przeradza się w mieszankę irlandzkich zaśpiewek, by wreszcie rozbrzmiała akustyczna gitara i rozpoczął się klasyczny reel. Są nawet skrzypce!

Od Irlandii znów wracamy do Nashville. „Last Date” to już najczystsze pościelowo-taneczne country. Ale jak to brzmi.

 " type="application/x-shockwave-flash">" />

I oto zaczynają ze sobą rozmawiać gitary akustyczne. „Nobody Knows the Way I  Feel This Moment” to piosenka, która łączy w sobie bluesa z Nowym Orleanem, a świetnie zaaranżowane dęciaki, przybliżają klimat zadymionego lokalu, gdzieś na bagnach.

Wyraźne dźwięki banjo i skrzypiec zwiastują, że „The Fields Have Turned Brown” to następny utwór country w repertuarze tej płyty. A później znów zaczynają się irlandzkie tańce. Nie wiadomo, czy trzeźwa publiczność festiwalowa, by to zniosła, ale nogi przy następnej wiązance folkowej chodzą same.

" type="application/x-shockwave-flash">" /> 

Płytę kończą trzy autorskie pieśni Bromberga. „I’ll Rise Again” to mieszanka gospel z rytmiką country. Jest dużo fortepianu i kołyszącej melodii. Wszystko pięknie się rozwija, a Bromberg przekornie – zamiast śpiewać, opowiada historię.

„World of Fools” może przypominać aranżacją hity Roya Orbisona, ale ma o niebo bogatszą harmonię, świetne bridge i idealnie połączone dęciaki z chórkami.  A przy tym nadaje się do tańca i do radia.

Piosenki „You’ve Got To Mean It Too” nie powstydziliby się i królowie country i Tedeschi Trucks Band. Może nie ma w niej bluesa, ale ileż za to nostalgii i melancholii.

David Bromberg Band płytą „Only Slightly Mad” jakby pokazują Europejczykom, że blues jest bliski country, i że za Oceanem takie połączenia znakomicie się sprawdzają. Warto usłyszeć na własne uszy.

Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Do góry