niedziela, 25 wrzesień 2011 09:17

Devil Blues i Tortilla, czyli nowe horyzonty i dirty dancing (zdjęcia, wideo)

Sebastian Kozłowski (z lewej) i Łukasz Łukaszewicz (z prawej), czyli nowa odsłona Devil Blues Sebastian Kozłowski (z lewej) i Łukasz Łukaszewicz (z prawej), czyli nowa odsłona Devil Blues

Devil Blues z Łukaszem Łukaszewiczem i Tortilla z Dawidem Wydrą zagrali koncert z okazji polskiego dnia bluesa 2011. Devil Blues przedstawił zupełnie nowy program i nowy horyzont swojej muzyki.

Devil Blues to jedna z bardziej cenionych w Polsce formacji. Tak można sądzić analizując utwory umieszczane na każdej z części Antologii Polskiego Bluesa. Zespoł przez dłuższy czas milczał, przed wakacjami oficjalnie z grupą rozstał się poprzedni wokalista - Krzysztof Gorczak. I wreszcie - z okazji polskiego dnia bluesa Devil Blues pokazał nową twarz.

Ta twarz to Łukasz Łukaszewicz, młody bialostoczanin obdarzony silnym i mocnym głosem. Na koncercie pokazał się w koszulce afirmującej beatlesowskie Abbey Road, ale wokalnie bliżej mu do Mietka Szcześniaka czy Kuby Badacha.

">" />

 

A i sama muzyka Devil Blues zmieniła się nieco. Grupa nie zagrała niemal ani jednego starego utworu. Na nowy program złożyły się kompozycje utrzymane w bardziej blues soulowym niż czysto bluesowym klimacie. Łukaszewicz bez problemu posługuje się językiem angielskim, jednak sprawia wrażenie lekko zapatrzonego w Eddie Veddera. Za to kiedy zaspiewał po polsku, można było tylko chylić przysłowiowego kapelusza. Słychać, że śpiewanie jest jego żywiołem i kiedy tylko nabierze na scenie śmiałości, da naprawdę czadu. A i Devil Blues zabrzmi bardziej po polsku i nieco lżej.

Nowe kompozycje oscylowały pomiędzy blues rockiem a soul bluesem. Była odrobina klimatów southernowych, ale generalnie nowy materiał wydaje się być bardziej spójny, choć znacznei mniej bluesowy. Wyraźnym oparciem dla całej muzyki jest od lat neizmiennie czujny weteran białostockiego basu - Jacek Kaczyński. Świetnie rozwinął swoje umeijętności bębniarz grupy - Kamil Lickiewicz, zaś gra Sebastiana Kozłowskiego ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Z pewnością skrócenie partii solowych lepiej wpłynęłoby na przekaz zespołu, który sięgnął i po gitarę akustyczną. Ma też już jeden murowany hit i to zaśpiewany po polsku.

Tortilla, mimo zapowiedzi, nie przyjechała z Samuelem Owczarkiem. Młody polski harmonijkarz i laureat Harmonica Bridge sprzed dwóch lat w tym roku zdaje maturę i to usprawiedliwia zarówno zespół jak i obiecującego muzyka. Jego miejsce zajął doskonale znany w Białymstoku Dawid Wydra, ale wydaje się, że dopiero pod koniec koncertu zaczął czuć się na scenie swobodnie i szaleć na harmonijce.

Osobną postacią w grupie jest Asia Fostiak - młoda wokalistka śpiewająca w Tortilli. Obdarzona specyficznym głosem, lepiej jednak wypada w repertuarze anglojęzycznym niż śpiewając po polsku. Pewne kontrowersje wzbudzał jej nad wyraz ekspresyjny sposób poruszania się na scenie, zwłaszcza iż na sali były małe dzieci.

Zresztą - cały koncert utonął w alkoholu. Mimo, że Devil Blues przedstawiał zupełnie nowy program, większość widzów skupiała się na konwersacjach bądź przemierzaniu sali z alkoholem. Rozochocona publiczność żywiej reagowała na zawodowo zagrane przez Tortillę covery. Ale taka jest uroda koncertów klubowych. Trzeba mieć nerwy.

Wideo pojawi się za kilka dni. Juz wkrótce - retransmisja koncertu w radiu bluesonline.pl. Zapraszamy.

Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Do góry