piątek, 15 lipiec 2011 23:13

Suwałki Blues Festival 2011. Harmonijkarze górą (zdjęcia, wideo)

Ian Sands na Suwałki Blues Festival 2011 Ian Sands na Suwałki Blues Festival 2011

Ian Sands (na zdjęciu) Blues Band, B.B. & the Blues Shacks i The Blues Band. Wszystkie te grupy połączyły Suwałki i jeden instrument - harmonijka ustna. Fani bluesa sięgającego do tradycji gatunku mieli swoją ucztę, a wielbiciele harmonijki usłyszeli kilku wyśmienitych instrumentalistów.

Ian Sands do Polski przyjechał z zaledwie 17-letnim synem, ale to co zagrali najdłużej utkwiło w pamięci.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">  

Mieszanka standardów bluesowych w ich wykonaniu wsparta polską sekcją rytmiczną zabrzmiała niezwykle energetycznie. Od początku do końca koncert trzymał w napięciu i ani przez chwilę nie nudził.

jukubowiczsuwalki

Mieszane wrażenia musiały towrzyszyć fanom bluesa przy okazji występu Martyny Jakubowicz & Żony Lota. Nowy krążek artystki wszak od bluesa jest daleki. Maggie Bell, która przysłuchiwała się występowi Jakubowicz pochwaliła folkowo brzmiące skrzypce Jana Gałacha i stwierdziła, że musi mieć nową płytę artystki w swojej kolekcji, gdyż sama pochodzi ze Szkocji i nie stroni od muzyki ludowej.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Ciekawie zapowiadał się występ niemieckiej formacji B.B. & the Blues Shacks. Muzycy oparli swój repertuar na brzmieniu lat 50., świetnie bawili publiczność, ale ich grze brakowało jakby wykopu, z jakim popisała się w Suwałkach rodzina Iana Sandsa.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Na szczęście Michael Arlt - oprócz namawiania ludzi do wspólnej zabawy od czasu do czasu zagrał wspaniałe solo na harmonijce ustnej.

bbsuwalki

Największą atrakcją wieczoru była dla wielu formacja The Blues Band. Złożona z tuzów brytyjskiej sceny blues rockowej lat 60. grupa grała bardzo dynamicznie i bez zarzutu, ale mimo aż trzech śpiewających gardeł żaden głos nie był w stanie utkwić na dłużej w pamięci.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Najciekawiej wobec tego, naszym zdaniem, prezentował się Paul Jones, który nie żałując przepony wygrywał ogniste frazy na swojej harmonijce.

bluesband

Esencja białego bluesa sprzed czterech dekad tak czy inaczej stała się wydarzeniem pierwszego pełnego dnia czwartej edycji Suwałki Blues Festival 2011.

Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Do góry