sobota, 09 lipiec 2011 23:59

Robert Randolph & The Family Band: energia i Wierzcholski (zdjęcia, wideo)

Robert Randolph wydobywał niezwykłe dźwięki z pedal steel Robert Randolph wydobywał niezwykłe dźwięki z pedal steel

Robert Randolph & The Family Band dali pokaz niezwykłej energii tkwiącej w bluesie. Gościnnie z Amerykanami zagrał Sławek Wierzcholski - ikona festiwalu Olsztyńskie Noce Bluesowe. Za rok zagrają Flesh Creep i Wolna Sobota.

Robert Randolph & The Family Band dali niezwykły pokaz energii. Organizatorom udało się ściągnąć wielką gwiazdę zza Oceanu, która pokazała, że siła bluesa może być zaklęta w 13-strunowej gitarze pedal steel.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">          

Randolph swobodnie poruszał się w różnych stylistykach, dawał pograć  swoim muzykom, a nawet zaprosił na scenę Sławka Wierzcholskiego. Najpierw zagrali wspólnie po kilkunastu minutach od rozpoczęcia show, później razem dali ognia na bis. Randolph nie zapomniał o kompozycji Hendrixa, ale przeważało transowe granie, które autentycznie ekscytowało cały amfiteatr.

randwierzch

9 lipca 2011 roku będzie nie tylko długo wspominany z racji fantastycznego występu Roberta Randolpha & The Family Band. Tego dnia Sławek Wierzcholski został uhonorowany przez Miejski Ośrodek Kultury w Olsztynie mianem ikony bluesa, potwierdzonym stosownym dyplomem. Cieszył się cały amfiteatr.

wierzch

Po takiej nagrodzie szczególnie świeżo zabrzmiała Nocna Zmiana Bluesa, tym razem wsparta brzmieniem skrzypiec Jana Błędowskiego.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Muzyk zespołu Krzak zrealizował przecież przed rokiem album live zarejestrowany w Suwałkach i teraz okazjonalnie przyjeżdża do Polski przypomnieć, jak wspaniale w bluesie mogą brzmieć skrzypce.

nzbbledonb

Wieczorny koncert otwierało trio Hard Times. Zespół Łukasza Wiśniewskiego został znakomicie przyjęty, a będący w wyjątkowej formie marcin Hilarowicz grał partie w stylistyce flamenco w oszałamiających tempach.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

To był znakomity wybór dziennikarzy Twojego Bluesa z ubiegłerocznego konkursu. Czy podobnie będzie za rok?

hardt

Te pytnie zadawali sobie wszyscy, którzy wybrali się w piątek i sobotę przed scenę nad zatoką Miłą. W sobotę najpierw zagrał zdecydowanie bardziej rockowy niż bluesowy St. James Hotel.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Oprócz jednej piosenki zaśpiewanej gwarą, bluesa było w tym bardzo niewiele.

stjames

Za to lokalnej publiczności bardzo przypadła do gustu niesłyszana wcześniej na festiwalu Wolna Sobota.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Dawid Wydra na harmonijce i Wojtek Kubiak udowadniali, że są nie tylko filarami brzmienia grupy, ale i wirtuozami swoich instrumentów.

wolnasob

Starsi słuchacze oczekiwali come backu Tadeusza Pocieszyńskiego. Tym razem gitarzysta i wokalista wystąpił pod szyldem Monkey Business.

" />" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash">

Jednak własne kompozycje z polskimi tekstami nie znalazły aprobaty jury z kwartalnika Twój Blues.

bluesmobile

Za rok na XXI Olsztyńskich Nocach Bluesowych wystąpi Wolna Sobota i ku zaskoczeniu wielu - Flesh Creep.

Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Do góry