środa, 25 maj 2016 17:08

VII Bluesroads Festival – platforma entuzjastów bluesa z Polski i z Ameryki

Jason Ricci and The Bad Kind played during VII Bluesroads Festival in Cracov by Jacek Smoter Jason Ricci and The Bad Kind played during VII Bluesroads Festival in Cracov by Jacek Smoter

Festiwal Bluesroads stanowi istotną platformę dla polskich, europejskich i amerykańskich entuzjastów jednej z najstarszych i najważniejszych form czarnej muzyki – twierdzi Kevin Le Gendre, BBC Radio 3/Magazyn Jazzwise. Największą gwiazdą VII Bluesroads Festival był Jason Ricci and The Bad Kind.

Bluesroads Festival rozpoczął się w czwartek koncertem na Kampusie UJ, gdzie wystąpili krakowscy bluesowi wichrzyciele - niezawodne trio GRUFF. Następnie muzycy wsiedli do Bluesowego Tramwaju, który pomknął przez miasto z muzyką na żywo, zbierając po drodze kolejnych grajków, przypadkowych przechodniów, ale również wiernych fanów bluesa. Tramwaj zakończył trasę przed Klubem Żaczek, gdzie swingowy DJ i krakowskie studio Swing & Sway zapraszali do tańca podczas Bluesoteki.

Więcej: Bluesowy tramwaj, koncert Gruff! i bluesoteka w Krakowie (zdjęcia)

Drugi dzień festiwalu został zdominowany przez koncert plenerowy przed Żaczkiem, podczas którego wystąpiły największe gwiazdy tegorocznej edycji. Rozpoczęli zwycięzcy zeszłorocznego przeglądu zespołów - Wicked Heads, którzy pokazali ogromną klasę i rasowe brzmienie. Kolejna na scenie pojawiła się Maja Kleszcz wraz z zespołem Incarnations, prezentując m.in. utwory z najnowszej płyty "Romantyczność". Magnetyczna, przyciągająca uwagę Maja intrygowała zarówno niesamowitym głosem - raz delikatnym, raz bardzo mocnym i zadziornym - ale również ogromną ekspresją i bardzo przemyślaną interpretacją prezentowanych utworów. Liryczny nastrój, w który wprowadziła wszystkich Maja Kleszcz & Incarnations totalnie zdewastował Kim Nowak, ku uciesze znacznej części tłumu, przybyłego głównie z miłości do tej kapeli. Ostre rockowe brzmienie, sygnowane nazwiskami Waglewskich i Sobolewskiego, nie mogły się nie podobać. Było głośno, a tłum szalał. Na koniec, na scenie pojawiła się największa gwiazda wieczoru - Jason Ricci z zespołem The Bad Kind, którzy przybyli na Bluesroads prosto z Nowego Orleanu. Niesamowicie energetyczny, bez wątpienia autentyczny i genialny występ na długo zapadnie nam w pamięć. Podczas tego koncertu na scenie wydarzyło się niemal wszystko. Zasłuchani w przejmujących, bluesowych i bardzo emocjonalnych balladach, chwilę później byliśmy wyrywani z nostalgicznego nastroju przez ostre, punkowe numery. Jason podczas występu czuł się jak ryba w wodzie, zupełnie swobodnie i swawolnie. Jego wokalne interpretacje utworów były szczere do bólu, a kunszt gry na harmonijce przerastał powszechne wyobrażenie o możliwościach tego małego instrumentu.

Więcej: Jason Ricci w Krakowie (zdjęcia)

Dzień trzeci przyniósł rozstrzygnięcie finału Przeglądu Zespołów Bluesroads 2016. W jury zasiedli: Wojciech Waglewski - muzyk, patron festiwalu, Piotr Baron - dziennikarz, redaktor Radiowej Trójki, Kevin Le Gendre - angielski dziennikarz współpracujący z radiem BBC 3, magazynem Jazzwise oraz dziennikiem The Independent, Paweł Gaik - wydawca serwisu Onet Muzyka, Paweł Ostafil - muzyk bluesowy i Tomasz Skalski - doktor UJ, reprezentant studentów. Cały zespół sędziowski miał twardy orzech do zgryzienia, gdyż wszyscy prezentowali niemal równy, wysoki poziom. Ostatecznie największą sympatię widzów, a tym samym nagrodę publiczności, zdobył zespół BoW, a grand prix i pełen pakiet nagród głosami jurorów otrzymali The Jammos. Tego dnia Koncert Gwiazd rozpoczął zespół Levi, promując swoją drugą płytę "Odcienie". Kolejni występujący - Hot Tamales ­ krakowskie trio akustyczne, również zaprezentowali utwory ze swojej premierowej płyty, p.t. "Hot Tamales Trio". Za sprawą bardzo przyjemnych dźwięków uroczego wokalu, harmonijki oraz gitary, w Klubie Żaczek stworzył się bajkowy nastrój. Następnie na scenie pojawili się goście ze Słowacji ­ ZVA 12­28. Blues z elementami słowiańskimi i "rozbójnickimi" wyraźnie przypadł wszystkim do gustu. Żywiołowy lider, pomimo barier językowych, nawiązał świetny kontakt z publicznością. Na zakończenie przewidziano jam session, który poprowadził Bluesroads Band ­ super grupa złożona z tegorocznych prowadzących warsztaty muzyczne. Ten team nigdy nie zawodzi i tym razem nie było inaczej. Ich występ był mocnym akcentem wieczoru.

Więcej: Konkurs zespołów podczas VII Bluesroads Festival (zdjęcia)

Ostatniego dnia, w niedzielne południe w kościele oo. Pijarów chór gospel poprowadziła niezastąpiona Natalia Kwiatkowska. Chórzyści mimo zaledwie dwóch warsztatów z Natalią zaśpiewali wspaniale i w ten sposób uczcili pamięć dwóch niezrównanych muzyków - Jarka Śmietany i B.B. Kinga. Wieczorem natomiast sześć krakowskich klubów rozbrzmiało muzyką około bluesową, a na ich deskach wystąpiło ponad 20 artystów. W Krakó Slow Wine na Zabłociu zagrał Anet Krupa ze składem "GangStars", w Klubie Kornet wystąpił duet Kłeczek & Szydłak, a w Pubie Pod Ziemią - Łukasz Lipowczan i Mateusz Dyjas oraz Grzesiek Hałuszczak i Julia Lachiewicz. W wypełnionym po brzegi Chicago Jazz Clubie odbywał się jam session, a jego gospodarzami byli Tomek Kruk i skład Rasberry Hilll. Sofi & Dave poprowadzili warsztaty taneczne w Nie Lubię Poniedziałków dla wszystkich, którym bliskie sercu są taneczne rytmy swinga i bluesa. Tymczasem do bardzo późnych godzin nocnych Bartek Przytuła i DJ Gretzky rozkręcali imprezę w Świętej Krowie w ramach projektu „Broken Beats of Blues”.

Więcej: Clubbing Blues Night w Krakowie (zdjęcia)

Dziękujemy wszystkich uczestnikom za tegoroczne Bluesoroads! Za to, że kochacie bluesa i dzięki Wam zawsze będzie żywy, choć niekoniecznie w 12 taktach, ale na pewno w prawdziwych emocjach! Zapraszamy za rok!

Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Do góry