15 lutego, we środę, w Harris Piano Jazz Bar w Krakowie miało miejsce kolejne bluesowe jam session.
Właściwie to trudno wskazać z nazwy główną oś tego wydarzenia. Bo ton całemu spotkaniu
nadawali muzycy z Hard Times ( Wiśniewski/ Grząślewicz) , może z Harmonijkowego Ataku ( bo
jeszcze Partyka i jak wyżej), a jeszcze zawsze można to powiązać z Blue Machine.
Chyba to mniej ważne, bo znakomita większość obecnych bawiła się znakomicie. Rozpoczął set głównego składu
bardzo energetycznie i z wyraźnym zgraniem. Brawurowo wykonane "Superstition" wywołało
aplauz publiczności.
Łukasz Wiśniewski zaprosił po przerwie do wspólnego bluesowego grania
wszystkich chętnych. Miałem wrażenie, że widownia znacznie się przerzedzi i to nie z powodu zaniku
zainteresowania, ale spora grupa młodych i starszych wyznawców bluesa wyraźnie kierowała się ku
scenie. Kto zna ten klub, to wie, że scena niewielka i licznej grupy nie zmieści. Więc brzmienia się
zmieniały, przez skrzypce, gitary, harmonijki. Piękne spontaniczne granie. Dobrze, że są miejsca,
gdzie można się w ten sposób spotykać.
Antoni Szczepanik

























